Jak przeżyć najbliższe dni, tygodnie, miesiące, by nie zmarnować swojego życia, by cieszyć się z tego, co się przeżyło, a nie żałować swoich poczynań? Moja recepta na szczęśliwe przeżycie życia: po pierwsze warto zaakceptować to, czego zmienić nie można, a po drugie zmienić to, co możemy i chcemy. Nie wiem, która z tych rzeczy jest trudniejsza. Zależy to pewnie od naszego temperamentu, usposobienia, ale na pewno wymaga pracy nad sobą. Nieraz napotykam zgorzkniałych ludzi, którzy wiecznie narzekają na to, co ich spotyka, ludzi, którzy ich otaczają, na swoją pracę, męża, dzieci itd., krótko mówiąc na wszystko. A z drugiej strony nic nie robią, by to zmienić. Mało tego, ja sama też nieraz popadam w takie „wszystkonarzekanie”. Chyba nikt z nas nie lubi przybywania w towarzystwie takich osób. Przyjemniej spędzać czas z ludźmi radosnymi, zadowolonymi z życia, z których tchnie nadzieja. Czy każdy z nas może stać się takim człowiekiem? Jestem przekonana, że tak! Po pierwsze...
Witam, właśnie skończyłam czytać książkę "Oczy Pana" przepiękna historia na czasie. Takie książki chciałabym czytać bez końca. Proszę o więcej, bardzo mnie wzmocniła opowieść, Pozdrawiam Grażyna.
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa. troche opuściłam blog, ale sie poprawiam.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNie udzielam się na forach i bardzo rzadko coś komentuję ale teraz czuję potrzebę napisania, że książki które Pani napisała są godne polecenia dla każdej kobiety. To wielki dar od Boga- proszę go nadal rozwijać.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za miłe słowa. Cieszę się, że moje książki spełniają swoją misję. Pozdrawiam serdecznie
UsuńBardzo rzadko udzielam się na forum ale chciałabym napisać że ma Pani wielki dar pisania, proszę go rozwijać i pielęgnować, w ten sposób można ewangelizować. Pozdrawiam Jola
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za miłe słowa. Cieszę się, że moje książki spełniają swoją misję. Pozdrawiam serdecznie
Usuń